ROWEREM DO UJŚCIA. NIEODKRYTA PERŁA

Wisła Królewiecka jest odnogą większej Szkarpawy i jedną z wodnych arterii delty Wisły. Długość rzeki to zaledwie 11.5 kilometra, ale zapewniam Was, że warto poświęcić jeden dzień, aby dotrzeć aż do ujścia do Zalewu Wiślanego.

Trasa wiodąca wzdłuż Wisły Królewieckiej nie jest wymagająca. Polecam start w okolicach Sztutowa, wtedy cała pętla zamknie się w nieco ponad 10 kilometrach. Niby niewiele, ale na pewno po drodze będziecie przystawać nie raz, aby zachwycać się dziewiczymi krajobrazami, więc planując taką wycieczkę warto założyć, że spędzicie tu przynajmniej pół dnia.

Co warto zobaczyć po drodze? Właściwie to trudne pytanie, na które jeszcze trudniej znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Cała długość Wisły Królewieckiej jest godna zainteresowania, ale po drodze znajdziecie kilka szczególnie malowniczych miejsc. Jednym z nich jest niewielka, zarośnięta łacha-wyspa, na którą traficie niewiele za Kobylą Kępą (1). Drugim obowiązkowym punktem jest oczywiście samo ujście Wisły Królewieckiej do Zalewu Wiślanego (2). To zdecydowanie najszerszy odcinek rzeki, który jest także siedliskiem niezliczonej ilości ptactwa.

Czego możecie się spodziewać na szlaku Wisły Królewieckiej? Koniecznie zobaczcie wideo z niesamowitymi zdjęciami z drona. Będziecie pod wrażeniem!