UBEZPIECZENIE W PODRÓŻY

UBEZPIECZENIE W PODRÓŻY

Koszt ubezpieczenia jest ułamkiem całego kosztu zagranicznego wyjazdu, więc nie warto pytać, czy się ubezpieczyć. Warto zapytać jak i gdzie. Jeśli nie chcecie zadać tego pytania i uważacie, że ubezpieczenie w podróży to bzdura, nie traćcie czasu na czytanie i jedźcie na wakacje do Sosnowca.

Wbrew pozorom wybór polisy ubezpieczeniowej nie jest wcale łatwym zadaniem. Z doświadczenia wiem, że ubezpieczyciel będzie się starał zrobić wszystko, żeby nie wypłacić odszkodowania, więc do Was należy dokładne przeczytanie ogólnych warunków i dopytanie o wszystkie szczegóły. Jeśli tego nie zrobicie, możecie być pewni, że wcześniej czy później napotkacie ubezpieczeniową, bezduszną ścianę. Polisa nie będzie obejmowała akurat tego zdarzenia, które stało się Waszym udziałem, zakres leczenia wykroczy poza ten opisany w OW, albo po prostu będziecie nosili akurat nie ten kolor spodenek. Przebarwiam, ale często ubezpieczyciel podnosi kompletnie abstrakcyjne argumenty, które mają spowodować odmowę wypłaty odszkodowania, więc… co trzeba wiedzieć o ubezpieczeniu w podróży?

CZYTAJCIE OGÓLNE WARUNKI UBEZPIECZENIA

Zazwyczaj OW to mała broszurka o objętości kilku, czasem kilkunastu stron, napisana trudnym do skonsumowania językiem. Mimo wszystko przeczytajcie. Zróbcie sobie kawę, usiądźcie w fotelu i przeczytajcie. Jeśli czegoś nie rozumiecie, zaznaczcie markerem i dopytajcie podczas spotkania z agentem ubezpieczeniowym. Lepiej poświęcić pół godziny życia, niż stracić kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy złotych.

W Ogólnych Warunkach powinny znaleźć się wszystkie informacje dotyczące zakresu ubezpieczenia, jego kwoty, sposobu kalkulacji odszkodowania, a także rzecz najważniejsza – wyłączenia. Wyłączenia to nic innego, jak przypadki, w których ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności z tytułu polisy, mimo, że Wam będzie się to wydawało niedorzecznym. Lista wyłączeń może być bardzo długa. Część z nich można „doubezpieczyć”, inne nie będą podlegać żadnym negocjacjom.

Przykład? Wykupiliście podstawowe ubezpieczenie w podróży przed wyjazdem na narty. Na stoku dochodzi do wypadku i ze złamaną nogą  trafiacie do szpitala. Ubezpieczyciel odmawia pokrycia kosztów leczenia, ponieważ podczas zawierania umowy nie zaznaczyliście krzyżykiem „narciarstwo i sporty ekstremalne”.  Ponieważ do wypadku i składania połamanej kości doszło w Szwajcarii, musicie zapłacić 45 tysięcy złotych.

Leczycie się na cukrzycę i w czasie wakacji trafiacie do szpitala w związku z nagłym pogorszeniem samopoczucia. Ubezpieczyciel znów odmawia zwrotu kosztów, ponieważ nie ubezpieczyliście się od pokrycia wydatków związanych z chorobą przewlekłą. 

Wszystkie zasady, wyłączenia, zakazy i nakazy są zawarte w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia.

EKUZ A DODATKOWE UBEZPIECZENIE

EKUZ, czyli Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego pomaga w wielu sytuacjach. To bezpłatne ubezpieczenie, przysługujące na terenie Unii Europejskiej oraz krajów Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA), czyli Liechtensteinu, Norwegii, Szwajcarii oraz Islandii. Kartę w ciągu jednego dnia może wyrobić każdy, kto jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym w Polsce. Jednak karta EKUZ nie zapewnia 100% ochrony, podobnie, jak publiczna służba zdrowia. Chcielibyście w trakcie zagranicznej wycieczki zdać się na łaskę ZUS? Raczej słaba perspektywa. Co prawda publiczna służba zdrowia w wielu krajach europejskich stoi na wyraźnie wyższym poziomie on naszej, ale tak czy owak… Świadczenia zapewnione dla posiadaczy Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, w zależności od kraju oraz lokalnych regulacji mogą nie obejmować między innymi:

  • transportu chorego lub zwłok do kraju zamieszkania,
  • kosztów wygenerowanych przez jednostki ratownictwa (wypadki w górach, na wodzie itp.)
  • koszty leczenia urazów powstałych w efekcie uprawiania niektórych sportów

Dodatkowo, posiadacze karty mogą korzystać bezpłatnie wyłącznie ze świadczeń, które w danym kraju są świadczeniami bezpłatnymi, warto więc dokładnie sprawdzić och zakres przed wyjazdem na wakacje. Karta EKUZ może pomóc, ale mimo wszystko ja sugerowałbym wykupienie dodatkowego ubezpieczenia.

OD CZEGO ZALEŻY KOSZT UBEZPIECZENIA

Kwota, jaką zapłacicie za ubezpieczenie w podróży zależy od wielu czynników. Firma ubezpieczeniowa bierze pod uwagę między innymi kierunek, w jakim się wybieracie, zakres ubezpieczenia, kwotę ubezpieczenia, która powinna być dostosowana do realnych kosztów leczenia w wybranym kraju. Nie kupujcie polisy na 10.000 złotych lecąc do Australii czy Stanów Zjednoczonych, czyli miejsc, które są znane z bardzo wysokich kosztów leczenia.

Przykład – tym razem z życia wzięty. Nasi znajomi wybrali się na kilkanaście dni do Stanów Zjednoczonych. Dzieciak włożył palec w drzwi, skończyło się na zszyciu palucha w lokalnym szpitalu. Znajomi przedstawili potwierdzenie zawarcia polisy ubezpieczeniowej, podpisali papiery i wrócili do Polski. Po kilkunastu tygodniach otrzymali od ubezpieczyciela dokumenty potwierdzające wypłatę na rzecz szpitala… 8.000 dolarów amerykańskich! Za polisę zapłacili kilkadziesiąt złotych, a kwota ubezpieczenia przekraczała wspomniane 8.000 USD. Wszystko pięknie, ale wyobraźcie sobie taką historię bez polisy… Albo z polisą na 10.000 złotych.

Główne czynniki wpływające na koszt polisy:
  • kraj docelowy
  • zakres polisy, czyli dodatkowe elementy takie jak uprawianie sportów ekstremalnych, czynny udział w imprezach sportowych
  • wysokość kwoty ubezpieczenia – im mniejsza, tym polisa będzie tańsza. Jednak przed zawarciem umowy warto sprawdzić, jakie są realne koszty usług medycznych w danym kraju. Takimi informacjami powinien dysponować agent ubezpieczeniowy. Polecam także wziąć pod uwagę polisę bez limitu kosztów leczenia. Przy całym koszcie wyjazdy wciąż nie będą to ogromne pieniądze, a spokój ducha, rzecz bezcenna
  • czas trwania polisy
  • dodatkowe ryzyko ubezpieczyciela związane z przewlekłymi chorobami ubezpieczonego

Różnice kosztów polisy mogą wynikać także z różnych stawek poszczególnych Towarzystw Ubezpieczeniowych, warto więc sprawdzić w kilku miejscach lub skorzystać z usług brokera (internetowego lub takiego całkiem żywego, bo tacy wciąż jeszcze są).

UBEZPIECZENIA OC I NNW

Oba powyższe ubezpieczenia zapewniają dodatkową ochronę w przypadku niespodziewanych wydarzeń. Ubezpieczenie w podróży OC (Odpowiedzialności Cywilnej) jest szczególnie polecane, jeśli wybieracie się na narty, snowboard lub będziecie uprawiać niebezpieczny sport w towarzystwie innych osób. Albo jeśli zamierzacie spuścić komuś na stopę swoją trzydziestokilogramową walizkę.

Ubezpieczenie OC pokrywa koszty odpowiedzialności wobec osób trzecich. Będzie miało zastosowanie, jeśli na stoku narciarskim wpadniecie na inną osobę, zrobicie jej krzywdę, zniszczycie telefon, rozedrzecie nowiutki kombinezon albo spowodujecie jakąkolwiek inną szkodę na ciele lub mieniu.

Ubezpieczenie NNW (Następstw Nieszczęśliwych Wypadków) często sprzedawane jest za kilka złotych w pakiecie z KL (czyli opisanymi już wyżej Kosztami Leczenia). To właśnie dzięki ubezpieczeniu NNW możecie liczyć na odszkodowanie za doświadczony przez Was uszczerbek na zdrowiu. Uszczerbek określany jest w procentach, więc w zależności od jego wartości ubezpieczyciel wypłaca Wam odszkodowanie.  Kalkulacja jest prosta – wykupiliście ubezpieczenie NNW na kwotę 50.000 złotych, po czym z gracją wbiliście się w drzewa obok stoku. Złamana ręka to uszczerbek na zdrowiu „wyceniony” na 10%, więc obok pokrycia kosztów leczenia z polisy KL, dostaniecie 5.000 PLN odszkodowania z NNW.

Zarówno OC jak i NNW to ubezpieczenia, które nie wydrenują Waszych kieszeni, a elegancko uzupełnią podróżną przegródkę z napisem ŚWIĘTY SPOKÓJ.

POLISY DŁUGOTERMINOWE

Warto o nich pomyśleć, jeśli Wasza podróż potrwa nieco dłużej, niż 2 tygodnie all inclusive w Egipcie. Polisy długoterminowe mają jednak swoje ograniczenia. Zazwyczaj rozliczenia nie są bezgotówkowe – za usługę medyczną trzeba zapłacić z własnej kieszeni, a później wysłać wniosek o zwrot do firmy ubezpieczeniowej. Ubezpieczenie w podróży nieco inne, ale coraz częściej wykorzystywane przez interkontynentalnych włóczęgów.

Najbardziej popularne polisy długoterminowe sprzedawane są w formie kart, a ich roczny koszt waha się w granicach od kilkudziesięciu do kilkuset złotych dla osób w określonym wieku (najczęściej do 26 lub do 30 lat), albo od kilkuset do ponad tysiąca bez ograniczeń wiekowych. Sami korzystaliśmy z takich usług – jeśli wszystkie rachunki i dokumentację medyczną dostarczaliśmy na czas, nie było problemu z wypłatą odszkodowania, które na konto trafiało pi kilku tygodniach.

O CZYM PAMIĘTAĆ ZAWIERAJĄC POLISĘ KL

Przede wszystkim nie oszukiwać. Nie kombinować, nie zatajać, nie ukrywać. Bądźcie pewni, że Towarzystwa Ubezpieczeniowe mają doskonałego nosa do krętaczy i tych, którzy chcą zapłacić 10 złotych mniej, ale i tak wyciągnąć odszkodowanie. A poza tym, a może nawet przede wszystkim, oszukiwanie jest niemoralne i niefajne.

Podstawowe zasady:
  • nie ukrywajcie niczego, odpowiadajcie zgodnie z prawdą na wszystkie pytania zawarte we wniosku o zawarcie ubezpieczenia
  • jeśli macie jakąkolwiek chorobę przewlekłą, wykupcie opcję „choroby przewlekle”. Leczycie się od kilku lat na serce, ale akurat zapomnieliście o tym w chwili zawierania umowy ubezpieczenia? Nie starajcie się udawać głupiego, jeśli ubezpieczyciel nie zwróci Wam kosztu wizyty u kardiologa.
  • planujecie korzystać z atrakcji typu paralotnia, balon, rafting, karting albo uprawiać jakiekolwiek sporty ekstremalne? Zaznaczcie to we wniosku. Dopłacicie kilkanaście złotych, ale za to spokojnie będziecie mogli pójść na całość i zabłysnąć przed kolegami z wakacji
  • wykupcie polisę od dnia wyjazdu do dnia powrotu. Często czytam biadolenie nieszczęśliwych urlopowiczów, którym paluszek przyciął się jeszcze na lotnisku, a polisa jest od jutra, bo przecież basen to dopiero po śniadaniu… Wylatujecie w poniedziałek, polisa ma być ważna od poniedziałku, a nie od wtorku. Nie oszczędzajcie na własnym zdrowiu i bezpieczeństwie
  • dostosujcie kwotę ubezpieczenia do realnych kosztów leczenia. Być może w Pradze wizyta u lekarza nie będzie kosztowała tysięcy, ale już w Tanzanii zedrą z Was 100 Euro za krótki rzut oka na obolałe gardło, a w USA policzą wspomniane wcześniej 8.000 dolarów za zszycie małego palca. Rozsądna kwota ubezpieczenia KL w Europie zaczyna się od 20-25 tysięcy złotych.
  • z agentem ubezpieczeniowym korespondujcie mailowo. Poproście o odpowiedzi na pytania i zachowajcie kopie. W razie kłopotów z wypłatą odszkodowania na nic zdadzą się Wasze tłumaczenia, że “przecież Pan tak mówił”. Zostaniecie odesłani do Ogólnych Warunków i nie będzie żadnych sentymentów.

NIESZCZĘSNY MAŁY DRUCZEK

Pamiętajcie o wielu wyłączeniach odpowiedzialności. Firmy ubezpieczeniowe z założenia nie będą chciały wypłacić Wam odszkodowania i znajdą najmniejszą ryskę na Waszym nieskazitelnym procesie leczenia.

Wystarczy, że nie zgłosicie wizyty w określonym terminie, nie zapytacie ubezpieczyciela o zgodę na wykonanie badania, będziecie po kilku kieliszkach, o narkotykach nie wspominając. Aby uniknąć powyższego, czytajcie dokładnie Ogólne Warunki.

Na koniec perełka, pokazująca z jakim poziomem abstrakcji będziecie musieli się zmierzyć, dyskutując z towarzystwem ubezpieczeniowym. W warunkach jednego z nich, na liście wyłączeń, jak wół stoi:

„Ubezpieczyciel odmówi wypłaty kosztów leczenia, jeśli leczenie było spowodowane samobójstwem”.

Amen.

ubezpieczenie na wakacjach
SPOKOJNY SEN NA WAKACJACH TO PODSTAWA

Similar Posts:



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rusz głową, zanim dodasz komentarz: *