ROWEREM PO LONDYNIE. CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ

A może by tak na rowerze? Taka myśl przyszła mi do głowy w pewien pogodny, ciepły poranek, kiedy w centrum Londynu mijałem kolejną stację Santander Cycles. Gdzieś w Soho, na wąskiej uliczce, na którą dotarliśmy po dwugodzinnym poszukiwaniu Dunkin’ Donuts. Cóż, kaprys dziecka jest święty. Donuts znalazły się na wąskiej półce w podrzędnym supermarkecie. Najwyraźniej amerykańskie pączki na dobre zwinęły wyspiarski interes.

No więc rower. Zwykły miejski rower z trzema przełożeniami, koszykiem na drobiazgi i ledowymi światłami. Nic wielkiego. Ale taki rower ma jedną ogromną zaletę. Z jego pokładu można odkryć miejsca nieodkryte i wreszcie zrozumieć, jak wygląda komunikacyjna pajęczyna jednej z największych metropolii świata. Znam Londyn całkiem dobrze, mieszkałem tam przez kilka miesięcy, a później jeszcze odwiedzałem to miasto wielokrotnie, ale zdałem sobie sprawę, że kiedy zamknę oczy i spróbuję wyobrazić sobie mapę stolicy Wielkiej Brytanii, pojawią się na niej tylko placki. Niewielkie obszary położone dookoła stacji metra. Co jest między nimi?

To wada poruszania się podziemną kolejką. Wsiadasz w dobrze znanym miejscu, wysiadasz w innym dobrze  znanym miejscu. W środku zostaje dziura, często nawet nie zdajesz sobie sprawy, że trzy różne punkty łączy jedna ulica, której przejście zajmie zaledwie kilkanaście minut. A na rowerze zobaczysz wszystko. Mało tego, także zrozumiesz, bo musisz dokładnie wiedzieć, gdzie chcesz się dostać.

JAK ZDOBYĆ ROWER

Londyński system Santander Cycles jest ekstremalnie prosty w obsłudze. Nie ma potrzeby rejestracji, wpłaty kaucji, oczekiwania na akceptację zgłoszenia i tym podobnych gwoździ, przez które zanim wypożyczycie swoje dwa koła, zejdzie z Was powietrze. Rejestracja jest możliwa, ale nie jest konieczna. Do rozpoczęcia podróży potrzebujecie wyłącznie karty płatniczej lub kredytowej.  Procedura przebiega błyskawicznie i bezproblemowo:

  • wkładacie kartę do czytnika na dowolnej stacji dokującej
  • potwierdzacie wszystkie zgody i akceptujecie ostrzeżenia (na wszelki wypadek, gdybyście zapomnieli, że w Anglii jeździ się w drugą stronę)
  • wbijacie PIN
  • odbieracie wydrukowany kwitek z kodem potrzebnym do odblokowania dowolnego dostępnego roweru
  • ten sam kod wklepujecie w stacji dokującej i wyciągacie rower z blokady

Proste? Prostsze chyba być nie może. Zostaje tylko radość z jazdy i poznawanie miasta z zupełnie innej, nowej perspektywy

INFORMACJE I UWAGI:

  • koszt aktywacji waszego konta to 2 funty za 24 godziny. W tym czasie możecie korzystać z londyńskich rowerów bez dodatkowych opłat, pod warunkiem, że…
  • …zaparkujecie w kolejnej stacji dokującej w ciągu maksymalnie 30 minut od chwili wynajęcia. Oznacza to, że możecie korzystać z rowerów przez całą dobę bezpłatnie (z wyjątkiem aktywacyjnych 2 funtów), ale każdy segment podróży pomiędzy wyjęciem i wstawieniem roweru do stacji dokującej musi być krótszy, niż 30 minut
  • aby ruszyć dalej, musicie odczekać minimum 5 minut zanim powtórzycie procedurę wypożyczenia, w innym przypadku system naliczy Wam dodatkowe 2 funty
  • przy kolejnych wypożyczeniach w ciągu 24 godzin od startu z Waszej karty nie będą pobierane opłaty. Karta służy wtedy wyłącznie do potwierdzenia, że konto jest już aktywne. Uzywajcie jej bez obawy
  • jeśli nie zdążycie odstawić roweru w ciągu 30 minut, system automatycznie pobierze z Waszej karty dodatkowe 2 funty za każde kolejne rozpoczęte 30 minut jazdy
  • kod służący do wypięcia roweru ze stacji dokującej działa 10 minut i jest ważny wyłącznie na tej stacji, z której został pobrany
  • co, jeśli kończy się Was czas, a na stacji, do której dotarliście nie ma wolnego doku? Nie ma problemu. W terminalu, który służy do opłat i drukuje kody dostępu wybieracie opcję ‘No docking point free’  i następnie podążacie za wskazówkami na ekranie. System doda do Waszego czasu kolejne 15 minut na znalezienie innej wolnej stacji.

System Santander Cycles nie wymaga rejestracji, ale… jeśli chcecie w pełni korzystać z rowerowej wolności, rejestrację polecam. Wystarczy ściągnąć aplikację na telefon komórkowy. Co daje aplikacja? Wiele dodatkowych informacji. Między innymi pokaże Wam czas wynajmu i automatycznie ściągnie płatności, jeśli przekroczycie magiczne 30 minut. Ale najważniejsze – sprawdzicie także mapę wszystkich aktywnych stacji, podpowie Wam ile owe oferują wolnych miejsc, a także pokaże szacunkowy czas dojazdu do wybranego punktu.

Uważajcie więc na lewostronny ruch, używajcie wyznaczonych pasów dla rowerzystów i cieszcie się zwiedzaniem Londynu. Nie przejmujcie się, że ślimaczycie się wąską ulicą wstrzymując ruch za swoimi plecami. Anglicy szanują rowerzystów i uznają ich za pełnoprawnych użytkowników ruchu drogowego.