BYĆ JAK TOMMI MAKINEN – NA KOLCACH PRZEZ LODY I ŚNIEGI

Albo chociaż pomyśleć, że ON też ganiał po tych samych śnieżnych bezdrożach. Ganiał, czy nie, jazda po zasypanych śniegiem wąskich dróżkach dała mi masę frajdy. I bądźcie pewni – wszystko działo się super bezpiecznie i pod pełną kontrolą, tym bardziej, że na felgach miałem założone opony z kolcami, dzięki którym samochód jechał jak po świeżutko wyszlifowanych szynach.



  • Matrix_oko

    No do Makinena to jeszcze trochę brakuje, ale nie ukrywam, pojeździłbym 😉